POWRÓT

Kazan

Sens

30 PLN
WYBIERZ FORMAT:

10 numerów jak 10 palców obu rąk. Rąk, które można zacisnąć w pięści i wznieść w geście protestu, którymi można wygrażać systemowi i bić piątki z myślącymi podobnie kamratami, którymi można też machać nad głową, pod sceną, w trakcie trwania koncertu.

Debiutancki album warszawskiego rapera podpisującego się ksywką Kazan daje powody by wykonywać co rusz inną z tych czynności. „Sens” bowiem w intrygujący sposób buduje pomost pomiędzy wywrotowym klimatem lat 90. a pełną ułudy atmosferą chwil obecnych, pomiędzy protest songiem a kąśliwym bragadoccio, pomiędzy ulicą a klubem. Biorąc na warsztat klasyczne produkcje 600 Volta czy Ybeata i syntetyczne rytmy DJ’a ...

10 numerów jak 10 palców obu rąk. Rąk, które można zacisnąć w pięści i wznieść w geście protestu, którymi można wygrażać systemowi i bić piątki z myślącymi podobnie kamratami, którymi można też machać nad głową, pod sceną, w trakcie trwania koncertu.

Debiutancki album warszawskiego rapera podpisującego się ksywką Kazan daje powody by wykonywać co rusz inną z tych czynności. „Sens” bowiem w intrygujący sposób buduje pomost pomiędzy wywrotowym klimatem lat 90. a pełną ułudy atmosferą chwil obecnych, pomiędzy protest songiem a kąśliwym bragadoccio, pomiędzy ulicą a klubem. Biorąc na warsztat klasyczne produkcje 600 Volta czy Ybeata i syntetyczne rytmy DJ’a B czy R.A.U.’a, pochodzący z Ochoty MC prezentuje pełne spectrum swoich mikrofonowych umiejętności i tematów, które zajmują jego myśli i zeszyt rymów.

Wspierany przez takich starych załogantów jak Pono, Ero, W.E.N.A. czy Jeżozwierz, Kazan dowodzi, że późne debiuty pozwalają nie tylko wyszlifować swój warsztat i dobrać z rozwagą współpracowników, ale również wypracować swój styl, zbudować świadomość i znaleźć sens, którego nie sposób doszukać się w poczynaniach tak wielu zaślepionych sukcesem, młodych nawijaczy. Kazan bowiem to naprawdę stary lis, zasłużony dla sceny bohater drugiego planu, którego dusza artysty znalazła wreszcie ujście w formie pierwszego albumu. Albumu na którym żółć wylewa się z wersów, nowy porządek wyłapuje klika celnych ciosów na zgniłą​ ​​szczękę, a zwykłe, szare dni zwykłych, szarych podwórek co rusz dają pretekst by pisać kolejny tekst.

Tracklista:

01. Stary Lis feat. Pono
02. Karawana
03. Pretekst
04. New Order
05. Dusza Artysty feat. Pono, Ero, Danny
06. Świat Iluzji
07. Prozak
08. To Tylko Sen feat. W.E.N.A., Ania Kandeger
09. Żółć feat. Jeżozwierz
10. Nie Pogadasz 

CZYTAJ DALEJ